Ogromny sukces vloga po góralsku

Ponad 1 mln wyświetleń bloga i vloga Hop Cup prowadzonego w gwarze. Jak góralki zapracowały na sukces?

0
fot, Marcin Szkodziński

Ponad 1 mln wyświetleń bloga i vloga Hop Cup prowadzonego w gwarze. Jak góralki zapracowały na sukces?

Dwie rodowite góralki prowadzą bloga i vloga gwarą. O tym skąd wziął się pomysł na blogowanie gwarą z Joanną Łapką i Agnieszką Gąsienicą Giewont rozmawiał Marcin Szkodziński

Skąd pomysł na bloga i vloga po góralsku?

Joanna Łapka: Chcemy robić to co kocham i chciałyśmy realizować się w tej pasji, czyli góralszczyźnie. Obserwowałyśmy to co się dzieje w internecie, w Polsce i w blogosferze i stwierdziłyśmy, że przecież górale też tak potrafią. Chciałyśmy pokazać jak wygląda Podhale z naszej perspektywy i odkładać ten stereotyp co powstał na temat Podhala i górali.

Vlog istnieje już niemal rok. Jak ten projekt się rozwija? To był od razu strzał w dziesiątkę i oglądalność sięgała setek tysięcy odwiedzin, czy trzeba było przy tym więcej popracować?

Agnieszka Gąsienica Giewont: Jak każde poważne przedsięwzięcie, tak i tu pracujemy na zasadzie góry lodowej. Bardzo dużo dzieje się pod spodem, a na zewnątrz wychodzi to co chcemy pokazać. Pracy jest bardzo dużo. Zanim pokazałyśmy ten projekt pracowałyśmy już nad nim pół roku. Zapracowałyśmy na tą naszą zaangażowaną społeczność stopniowo i powoli. Ludzie dopiero nas poznawali i zaczynali nam ufać. Zaczynają się odzywać, podsuwać pomysły, pytać o różne rzecz. W grudniu doszłyśmy do momentu, kiedy nasz filmik na vlogu obejrzało 1 mln 100 tys. osób. Jest to dla nasz sukces i jesteśmy z tego dumne. Chcemy iść jeszcze dalej o krok lub dwa.

Blog nie jest tylko skierowany do górali, ale także osób spoza Podhala, bo uczyłyście gwary.

Joanna Łapka: Uczymy gwary i pokazujemy takie sówka użytkowe, które cały czas funkcjonują w przestrzeni Podhalańskiej. Wygrzebujemy też takie archaizmy i próbujemy je reanimować i przywrócić do życia. Oczywiście robimy to z takim ukłonem w stronę turystów. Próbujemy pokazać to Podhale z takiej trochę fajniejszej strony. Uczymy ich gotować, podpowiadamy gdzie zaglądać, po czym poznać prawdziwą góralkę i jak jest ubrana. Nie wystarczy ubrać kawałek spódnicy i już jest góralka. Robimy to z takim szacunkiem do odbiorcy zewnętrznego.

Co dalej? Jakie pomysły na przyszłość?

Agnieszka Gąsienica Giewont: Vlog istnieje już 10 miesięcy. W 19 kwietnia będziemy mieć pierwszy rok i takie mini urodzinki. Dzisiaj chcemy pokazać przedpremierowy odcinek nowej serii na vlogu. Ta seria będzie miała inną formułę. Udoskonalamy naszą formę prezentacji. Chcemy dążyć w kierunku samorozwoju jeśli chodzi o vloga, a na blogu będziemy poruszać tematy z pazurem. Nie chciałyśmy do tej pory poruszać tematów kontrowersyjnych, ale też nam się teraz może to przydarzy.

Komentarze