Wojna o okręgi wyborcze

0

Wśród zakopiańskich radnych zawrzało, po tym jak wyszła na jaw informacja o planowanych zmianach w okręgach wyborczych. „Palą się wam tyłki przed wyborami?”- krzyczał z mównicy jeden z radnych.

Zbliżające się jesienne wybory samorządowe sprawiają, że na sesjach Rady Miasta Zakopanego atmosfera robi się coraz bardziej gorąca. Tym razem radni spierali się o to jak mają wyglądać okręgi wyborcze w Zakopanem. Radni początkowo chcieli utworzyć aż siedem okręgów, aby każdy mieszkaniec mógł mieć radnego, który jest z jego okolicy. Ostatecznie radni na planie miasta wstępnie wyznaczyli cztery okręgi, co nie spodobało się części radnych.

– Dzielicie jak sobie okręgi pod siebie. W ogóle nie myślicie o mieszkańcach – krzyczał z mównicy radny Wojciech Tatar.

Radny domagał się wyświetlenia na projektorze planowanego podziału miasta. Ostatecznie przyniósł papierowe szkice, na których podczas ostatniej komisji urbanistyki radni flamastrami zakreślili planowane okręgi wyborcze.

– Boi się pan pokazać jak zmienił pan okręgi pod siebie – mówił do Grzegorza Jóźkiewicza radny Tatar. – Pokażcie jak sobie smarowaliście po mapie miasta, aby ustawić okręgi pod siebie. Ty weźmiesz sobie tą, a ja tą ulicę – kontynuował radny.

Na emocjonalne wystąpienie radnego szybko zareagował przewodniczący rady. – Przy procedowaniu porządku obrad po raz kolejny atakujecie moją osobę. Nie kreśliłem mazakiem. Ani razu nie dotknąłem tej mapy. Jest to pomówienie – bronił się Grzegorz Jóźkiewicz.

Radni popierający Jóźkiewicza, zarzucali Wojciechowi Tatarowi, że nie był obecny podczas komisji i nie znał jej przebiegu, a teraz ma najwięcej na ten temat do powiedzenia. Starali się również w żartobliwy sposób wytłumaczyć nerwowe zachowanie radnego sugerując, że będzie wiał wiatr halny.

O głos w tej sprawie prosił najpierw przewodniczącego, a następnie całą radę burmistrz miasta. – Proszę całą radę o głos, skoro przewodniczący mi odmawia, to proszę całą radę. Chcę się w tym temacie wypowiedzieć – mówił Leszek Dorula.

Ostatecznie burmistrz wypowiedział się dopiero podczas punktu dotyczącego sprawozdania z jego działalności. – Jest to nieposzanowanie burmistrza, pozostałych radnych i mieszkańców. 2 godz. ustalacie porządek obrad i tak jest na każdej sesji. Później trwa kłótnia. Tego wcześniej nie było nigdy – mówił oburzony burmistrz Zakopanego.

Dorula zaznaczył także, że radnym przedstawiony został podział miasta na 3 okręgi, jaki funkcjonował przed ostatnimi wyborami. W ten sposób burmistrz chciał się zabezpieczyć, aby nie został posądzono i próby zmian, czy manipulacji.

Po niemal dwugodzinnej burzliwej dyskusji radni ostatecznie zdjęli punkt dotyczący okręgów wyborczych z porządku obrad.

Komentarze