Turyści bali się wrócić z Morskiego Oka

0
475

Grupa ok. 45 osób wśród których były małe dzieci utknęła na drodze z Morskiego Oka w Tatrach. Nie byli przygotowani do poruszania się po zmroku

Turyści wchodząc na drogę prowadzącą do Morskiego Oka zostali poinformowani przy kasach, że ostatni fasiąg w drogę powrotną odjeżdża przed godz. 17. Komunikat ten najwyraźniej został zlekceważony. Kiedy po godz. 17 zrobiło się ciemno nieprzygotowani do wędrówki po zmroku turyści zaczęli dzwonić w poszukiwaniu pomocy. Zaalarmowani zostali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, policjanci, strażacy, a nawet wojewoda małopolski.

Z powodu braku zagrożenia turyści nie zostali zwiezieni, a musieli o własnych siłach zejść. Przybyłe na miejsce patrole policji oświetlały drogę turystom.

– Od wieków wiemy, że jak słońce zachodzi, to robi się ciemno – mówi Andrzej Marasek, ratownik TOPR. – Szlaki w Tatrach nie są oświetlone, nie są posypane i nie są odśnieżone. To są góry i wychodząc w nie musimy odpowiednio się przygotować oraz pamiętać że wychodzimy z terenu miejskiego w zasadzie dziki teren – dodaje.

Podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym roku. Wówczas była to grupa ponad 80 osób.

Galeria

Komentarze Facebook

Komentarze zakopane.INFO (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *